Akcja DEBURDELIZACJA!

Słowo DEBURDELIZACJA ukradłam pewnej Pani Dyrektor Ośrodka Adopcyjnego. Kochana kobieta, która nazywa wszystko po imieniu i nie bawi się w dyplomację. Drugim jej powiedzeniem jest „Pieprzyć konwenanse”, co stało się moim mottem życiowym. Patrząc trzeźwo na sprawę, to nie da się przeprowadzić deburdelizacji, jeśli najpierw nie postanowisz pieprzyć konwenansów:) Bo to konwenanse, przyzwyczajenia, stare nawyki […]

11 lat temu urodził się Krys

Kiedy Krystian się urodził, panicznie bałam się że umrze. Zespół Downa. Nie było żadnych podejrzeń w ciąży, a tu taka „rewelacja”. Byłam z nim sama w jedynce i z przerażeniem wsłuchiwałam się w każdy jego oddech. Oddychał tak dziwnie, charczał, chrzęścił i chrapał. Nie wiedziałam na ile jest „popsuty”. Nie wiedziałam, czy kolejne jego charknięcie […]

Niechciana? Niekochana? Nienaprawialna?

Jeśli żyjesz, wdepniesz w gówno. Nie raz, nie dwa ale setki i tysiące razy. Życie jest jak spacer po lesie. Idąc wytyczoną przez kogoś asfaltową ścieżką pewnie mniej zobaczysz, mało doświadczysz ale i tak wdepniesz w jakąś kupę, albo przynajmniej w zdechłą ropuchę. Wczoraj wdepnęłam na deptaku w Juracie. Jeśli marzy Ci się piękne życie… […]

Boże, dlaczego mi TO zrobiłeś?!

Wyklęłam Boga za TO siarczyście i bezwstydnie po wielokroć. Odmówiłam mu jego istnienia. Obarczyłam winą za moje i bliskich cierpienie. – Boże zrób COŚ, bo ja nie umiem, nie chcę tak dłużej żyć, ale nie umiem tego zmienić… – błagałam przez lata. Byłam więźniem mojego poukładanego życia. Kobietą sukcesu, która NIE MOGŁA wyjechać na wakacje z dzieckiem, bo […]

Optymistka z wyboru

Obudziłam się o pierwszej w nocy, sprawdziłam godzinę, mentalnie odliczyłam paszporty, w myślach przeliczyłam kasę, wszystkie zgody, leki i kąpielówki. Godzinę później zrobiłam to samo i tak co godzinę aż do 5 rano kiedy budzik brutalnie oznajmił koniec mojej nocy i początek dnia, w którym mieliśmy wylecieć do Egiptu. Plany na ferie zmieniały się od września. […]