Pomiędzy faktami a mrzonkami płaczą dzieci

Droga do akceptacji dziecka niepełnosprawnego jest długa i bolesna. Czasem zaślepia nas ogromne pragnienie, by nasze dziecko było takie jak inne. Za wszelką cenę. Przeszłam to. Ostentacyjnie opuszczałam konferencje, na których próbowano mi uświadomić ograniczenia mojego dziecka z zespołem Downa. Prawdę przekazywaną przez specjalistów traktowałam jak zniewagę. Byłam pewna, że robię to z miłości do […]

Boże ufam Ci…jeśli zrobisz co Ci każę

Kiedy piszę Bóg, każdy myśli Kościół Katolicki. Nie należę do żadnego kościoła. Nie lubię instytucji. Nie uważam, żeby cokolwiek dobrego zrobiło szeptanie moich sprośnych myśli obcemu facetowi w sutannie. Nawet jeśli siedzi w konfesjonale. Nie widzę powodu, żeby budować świątynie dla chwały proboszcza. Uważam, że piekło robimy sobie sami na ziemi, a niebo jest w […]

Nadzieja

Czasem dostaję list, który jest dla mnie gigantyczną porcją energii. I jeśli nie chciało mi się przysiąść by skończyć kolejną książkę, to teraz mi się już chce. Jeśli miewam wątpliwości co do mojej ścieżki, to po takim liście nie mam już żadnych. Dziękuję Sylwii za to, że zechciała się ze mną podzielić swoją historią i […]

Akcja DEBURDELIZACJA!

Słowo DEBURDELIZACJA ukradłam pewnej Pani Dyrektor Ośrodka Adopcyjnego. Kochana kobieta, która nazywa wszystko po imieniu i nie bawi się w dyplomację. Drugim jej powiedzeniem jest „Pieprzyć konwenanse”, co stało się moim mottem życiowym. Patrząc trzeźwo na sprawę, to nie da się przeprowadzić deburdelizacji, jeśli najpierw nie postanowisz pieprzyć konwenansów:) Bo to konwenanse, przyzwyczajenia, stare nawyki […]