Kiedy Twój świat wywraca się do góry nogami możesz ubrać się w rozpacz i zamknąć przed światem, albo pieprzyć konwenanse i wybrać radość.
Autor: Agata
Adopcja to powołanie
Jedni mówili, że też chcieli, ale się nie odważyli. Inni, że by się odważyli, ale to drugie nie chciało. Pozostali odradzali, bo oni by się bali. Czego się bali? Ano tego:
W imieniu dzieci skazanych na życie
Jestem matką trojga dzieci. Jedno zdrowe, grzecznie wyprodukowane i urodzone po ślubie. Drugie, no cóż, klasyfikowało się do aborcji, bo ma zespół Downa. Trzecie, to efekt czyjejś decyzji o nieaborcji, czyli zaadoptowane jako niemowlę. Nigdy aborcji nie miałam, ale z racji niezwykłych dzieci, które mam, co nieco o sprawach okołoaborcyjnych wiem. Mam też inne doświadczenie, które […]
Bo ja jestem buntowniczką
Cholera! Nie wiem jak zacząć! To już trzecia próba, bo to jeden z najtrudniejszych tekstów jakie postanowiłam napisać. Tekst niby o mnie, ale nie tylko. A ja nie chcę nikogo zranić, urazić, ani obrazić. Nie chcę by komukolwiek było przykro. Nie lubię. Dlatego przepraszam wszystkich, którzy poczują się źle, gdy wpis ten przeczytają. Przepraszam!
Zespół Downa – chcesz zabić, zabij…
Chcesz zabić, zabij. Chcesz oddać, oddaj. Masz prawo. Nie będę Cię oceniać, ani tym bardziej potępiać, bo sama nie wiem co bym zrobiła gdybym wiedziała zanim się urodził. Zespół Downa został uznany przez nasze społeczeństwo za upośledzenie, chorobę. Dzisiaj, w Światowy Dzień Zespołu Downa chcę Ci powiedzieć na czym to upośledzenia polega, żebyś mogła podjąć […]
Dlaczego żonaci faceci kochają rozwódki
Wśród moich koleżanek każda na niego trafiła. Każda, przyznaję, ja też. Czasem wiesz od początku, bo znacie się z pracy, ze szkoły, z parkingu, czy z wakacji. Czasem żona wyskakuje, gdy jest już za późno. Są przystojni, szarmanccy, trochę staroświeccy i tacy głodni miłości. Uroczo zagubieni, niewinnie zachłanni, cudowni w łóżku, romantyczni, tacy trochę nie z […]
Spowiedź korpomatki
Nie pracowałam w korporacji, ja ją stworzyłam. Po co mieć kata nad sobą, gdy można być samemu sobie katem? Moja korporacja początkowo była jednoosobowa. Potem się rozrosła. Dziwne, bo zasady korporacyjne dotyczyły tylko mnie, innym stworzyłam warunki idealne z fajrantem o 17:00. Ja pracowałam po 20 godzin na dobę, często po 2, 3 doby ciurkiem, […]
Jesteś taka silna, bo zawsze byłaś sama, czy jesteś sama, bo zawsze byłaś taka silna
To pytanie z gatunku co było pierwsze: jajko, czy kura. Pamiętasz jak byłaś malutka? Ona zawsze płakała, bolał ją brzuszek, chorowała i jęczała. Cały świat, twój świat, kręcił się wokół niej, a ty dawałaś sobie radę.
AUTENTYCZNOŚĆ – Czy wytatuowałam sobie szatana?
Kawka z koleżanką. Dawno się nie widziałyśmy. Pijemy, jemy i blablamy. W kafejce gorąco, podciągam rękawy. Widzę, że ona zerka ukradkiem próbując rozszyfrować. – Wytatuowałaś sobie szatana!? – pyta zdumiona. Parsknęłam śmiechem.
Jak cieszyć się życiem z niepełnosprawnym dzieckiem. No jak?
Dostałam mnóstwo maili od rodziców, którzy czytając poprzedni wpis pytają: Jak? No jak można tak cieszyć się życiem z niepełnosprawnym dzieckiem. Mam nadzieję, że na wszystkie maile udało mi się odpowiedzieć. Ten wpis jest dla Was i dla tych, którzy chcieli zapytać, a nie zapytali.
