Antydepresanty – brać, czy nie brać

Leczenie depresji wzbudza wiele kontrowersji. Temat ten pojawił się jako pierwszy w komentarzach po moim ostatnim wpisie “Kiedy spadanie staje się lataniem”. Dlatego piszę o nim teraz, choć miałam w planach coś innego. Czuję, że wyjaśnienie tej kwestii na samym początku jest bardzo potrzebne.

Kiedy spadanie staje się lataniem

Parę dni temu zamieściłam wpis na fb, który zaczynał się od słów: “Jestem ujebana… Tego nie można już nazwać zmęczeniem. To totalne i całkowite ujebanie.” Dwa dni później pełna radości jeździłam na sankach z moimi synami. No więc jak? Jak ja to robię, pytacie.

Państwowa czy prywatna – która służba zdrowia lepsza?

Ten tekst napisałam prawie miesiąc temu, ale nie miałam czasu go dokończyć, bo dzieci ciągle chorują. Wczoraj pobiły własny rekord. Do trójki z wirusem przyjechał lekarz z wizytą domową, bo w żadnej placówce nie mogłam umówić wizyty potrójnej. Natomiast czwarty, ze stłuczonym palcem, w środku nocy zawlókł mnie na SOR Szpitala Bielańskiego, gdzie niecały miesiąc […]

Kochane Babcie, drodzy Dziadkowie

Rozpuszczacie nam dzieci! Rozpieszczacie i karmicie słodyczami. Wasze kotlety nie są eco, a pierogi są bez soczewicy i kaszy gryczanej. U Was dzieciom wolno wszystko, włazić na stoły, gapić się w telewizor i wylizywać miski po ciastach.

Bazgrolimy konkursowo!

To już 8. edycja niezwykłego konkursu literacko-plastycznego Bazgroł, ale po raz pierwszy mam zaszczyt i wielką przyjemność zasiadać w jego jury i to z moimi łobuzkami:) Krystian i Ada uwielbiają książki. Krystian nie zaśnie bez bajki na dobranoc. Ada kocha książki o dziewczynkach, szczególnie tych niegrzecznych:) Z tym większą przyjemnością zachęcam do udziału i wygrywania nagród, a […]

Bez lukru

Dostałam w nocy długi list. Bardzo długi, bardzo osobisty. Przypomniał mi o zbliżającej się drugiej rocznicy rozwodu. Wyłowiłam z niego jedno zdanie: żebym tak nie lukrowała na swoim blogu.

Aborcja to nie depilacja

Jestem niepoprawną optymistką, naiwną marzycielką i choć nie raz oskarżano mnie o brak realizmu, wierzę w niemożliwe, które cudem staje się realne, bo realny świat, to ten który mamy, a mamy taki jaki sobie stworzymy, a tworzymy taki w jaki wierzymy. Jeśli wierzysz, że wszystko jest do dupy, to taki będzie Twój realny świat.

Zaczorowany Las w sklepach IKEA tylko dla wybranych dzieci

W sobotę wybrałam się z Adą i Krystianem do sklepu IKEA. Byliśmy tam wielokrotnie, to nasz ulubiony sklep, dzieci mają całe pokoje wyposażone w mebelki IKEA, więc czują się w nim jak u siebie w domu. Tylko, że u siebie w domu nikt Krystianowi nie mówi, że nie może z atrakcji IKEA korzystać, bo ma zespół […]

Cycki na stół!

Kolejny dzień na FB witają mnie czyjeś cycki. Do cycków przyssany jest słodki bobasek, a treść powyżej i poniżej obrazka dotyczy karmienia piersią w miejscach publicznych. Trochę mam już dość tych cycków o poranku, tym bardziej, że te karmiące są o wiele większe od moich (o co nie tak trudno;).