…a obiektem moich westchnień jest…Ljubljana! Roma(n) się obraził, strzelił focha urażony i wycofał zaproszenie. Mam nadzieję, że nie na długo, bo nadal mam do niego ogromną słabość.
Kategoria: RODZICIELSTWO
Nie jestem Matką Teresą!
Zawsze, gdy ktoś mi mówi, że się poświęcam dla moich dzieci i z tego powodu mnie podziwia, zaczynam się wkurzać. “Nie jestem Matką Teresą!” – odpalam, ona była święta, ja nie jestem. Jestem grzeszna, bywam niegrzeczna, miewam fochy i poświęcać się nie zamierzam. No ale fakt, kocham być matką:) Małgosia Wach zapytała w czasie wywiadu, czy właśnie […]
7 kroków od rozpaczy do radości
Kiedy Twój świat wywraca się do góry nogami możesz ubrać się w rozpacz i zamknąć przed światem, albo pieprzyć konwenanse i wybrać radość.
Adopcja to powołanie
Jedni mówili, że też chcieli, ale się nie odważyli. Inni, że by się odważyli, ale to drugie nie chciało. Pozostali odradzali, bo oni by się bali. Czego się bali? Ano tego:
W imieniu dzieci skazanych na życie
Jestem matką trojga dzieci. Jedno zdrowe, grzecznie wyprodukowane i urodzone po ślubie. Drugie, no cóż, klasyfikowało się do aborcji, bo ma zespół Downa. Trzecie, to efekt czyjejś decyzji o nieaborcji, czyli zaadoptowane jako niemowlę. Nigdy aborcji nie miałam, ale z racji niezwykłych dzieci, które mam, co nieco o sprawach okołoaborcyjnych wiem. Mam też inne doświadczenie, które […]
Zespół Downa – chcesz zabić, zabij…
Chcesz zabić, zabij. Chcesz oddać, oddaj. Masz prawo. Nie będę Cię oceniać, ani tym bardziej potępiać, bo sama nie wiem co bym zrobiła gdybym wiedziała zanim się urodził. Zespół Downa został uznany przez nasze społeczeństwo za upośledzenie, chorobę. Dzisiaj, w Światowy Dzień Zespołu Downa chcę Ci powiedzieć na czym to upośledzenia polega, żebyś mogła podjąć […]
Spowiedź korpomatki
Nie pracowałam w korporacji, ja ją stworzyłam. Po co mieć kata nad sobą, gdy można być samemu sobie katem? Moja korporacja początkowo była jednoosobowa. Potem się rozrosła. Dziwne, bo zasady korporacyjne dotyczyły tylko mnie, innym stworzyłam warunki idealne z fajrantem o 17:00. Ja pracowałam po 20 godzin na dobę, często po 2, 3 doby ciurkiem, […]
Jak cieszyć się życiem z niepełnosprawnym dzieckiem. No jak?
Dostałam mnóstwo maili od rodziców, którzy czytając poprzedni wpis pytają: Jak? No jak można tak cieszyć się życiem z niepełnosprawnym dzieckiem. Mam nadzieję, że na wszystkie maile udało mi się odpowiedzieć. Ten wpis jest dla Was i dla tych, którzy chcieli zapytać, a nie zapytali.
Mój syn ma o jeden chromosom za dużo, a mnie brak piątej klepki, ale jesteśmy szczęśliwi
Mój syn ma o jeden chromosom za dużo, a mnie brak piątej klepki:-) Jak widać do ideału nam bardzo daleko i raczej bym powiedziała, że z czasem się od niego oddalamy, ale jesteśmy szczęśliwi…każdego dnia jeszcze bardziej szczęśliwi.
Moja córka moją przyjaciółką – jak to się robi?
– Buty! – Pospiesz się córeczko. – Proszę Cię, nie mamy już czasu! – Gdzie Ty znowu idziesz?! – Po jakiego znowu dinozaura? – Wychodzimy!
