ADA, ADOPCJA

Moja córka ma tupet kochać siebie!

Słyszałam ostatnio słowa „sukces wychowawczy” i wprawiły mnie one w zadumę. Otóż czym jest „sukces wychowawczy”? Grzeczne, poukładane dziecko, które ślicznie recytuje „dzień dobry” i „do widzenia”, przynosi piątki i ma wzorowe zachowanie?

Nie dla mnie. Ada ostatnio powiedziała: Kocham mamę i tatę i Kryska i Aleksa i siebie. O mamo! Ta 4-letnia dziewczynka kocha siebie!
Jakie to niezwykłe, choć powinno być zupełnie zwyczajne. Nasze dzieci wyrastają w kulturze „wciąż niewystarczająco dobry”. Bardzo szybko rezygnują z miłości do siebie, bo po pierwsze to zawsze są do dupy i nigdy nie robią nic wystarczająco dobrze, a po drugie wszelkie przejawy sympatii do siebie samego są powszechnie uznane za niestosowne, aroganckie i grzeszne. Zatem tak ostentacyjną miłość Ady do siebie samej traktuję jako mój osobisty „sukces wychowawczy”, polegający na tym, że jej w tym nie przeszkodziłam. Uchroniłam od wszystkich tych, którzy by tę miłość mogli zgasić. Ta dziewczynka ma wielkie szanse na szczęśliwe i spełnione życie, bo kochając siebie będzie potrafiła kochać innych miłością szczerą, prawdziwą i niezależną od humorów, ocen i opinii innych.

Moja córka ma tupet kochać siebie!
5 (100%) 8 votes

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.