Depresja w izolacji

Depresja kocha samotność. Konieczność pozostania w domu odcina chorych od terapeutów i aktywności, które pomagały radzić sobie z chorobą. Niejednokrotnie chory jest skazany na środowisko, które sprzyja chorobie, czyli toksyczną rodzinę. Teraz nie ma gdzie uciekać. Można uciec tylko w siebie. Można uciec w chorobę. Poczucie beznadziei i bezradności, poczucie zagrożenia, lęk o siebie i dzieci potęgują objawy. Uwięzienie w domu dusi, a brak zrozumienia i pomocy ze strony bliskich teraz boli bardziej niż kiedykolwiek. Wykopana ze strefy komfortu, którą było Twoje dotychczasowe życie wpadasz w panikę. Wracają stare objawy, masz ochotę uciekać, albo atakujesz wszystkich w najbliższym otoczeniu. Nie ze złości, z lęku przed nieznanym. Można jednak potraktować ten kryzys jako szansę na zmiany, szansę na podjęcie ważnych decyzji, szansę na wyjście z roli ofiary. To właśnie teraz możesz zostać Panią swojego życia!

Co robić?

Oddychaj – kiedy dopada cię panika, przestajesz oddychać, powietrze wciągasz bardzo płytko, a wdechy są krótkie i szybkie. Zatrzymaj się i zrób głęboki wdech licząc powoli do trzech, zatrzymaj powietrze również licząc do trzech, a następnie powoli wypuść licząc do czterech. Zrób kilka takich cykli oddechowych, a Twój organizm zwolni, dotleni się i przestanie zachowywać się jak podczas ataku dzikiego zwierza.

Wydziel czas tylko dla siebie – wiem, że dzieci potrzebują Twojej uwagi, a mąż nie wie gdzie schowałaś papier toaletowy, ale wyznacz czas tylko dla siebie. Nawet kosztem puszczenia dzieciom kolejnej bajki, albo gry na komórce. Trudno. Twoje zdrowie jest ważniejsze.

Załóż słuchawki na uszy i słuchaj muzyki albo audiobooków – nawet gotując obiad możesz słuchać Depresjologii, Optymizmu, czy innej książki, która pomoże Ci przetrwać ten trudny okres. Legimi ma teraz darmową ofertę, a tam znajdziesz obie moje książki i mnóstwo innych ciekawych pozycji. Kod CZYTAMY.

Potraktuj ten czas jako SZANSĘ:
– na nawiązanie lepszych relacji z najbliższą rodziną. Osobistych, jeśli jesteście pod jednym dachem i telefonicznych, czy mailowych z tymi, którzy mieszkają dalej. Polecam książkę „Pięć języków miłości”, Garego Chapmana. Odkryj języki miłości Twoich dzieci, partnera i zacznij okazywać im miłość tak, by ją rozumieli. Efekt Cię zaskoczy!
– na docenienie dzieci. Dzisiaj mój synek z zespołem Downa przyniósł mi jakiś bazgroł. Każdego innego dnia bym spojrzała, pochwaliła i nawet nie zarejestrowała co tam było. Dzisiaj miałam czas, więc spojrzałam. To była mapa naszej wycieczki do lasu, którą Krystian sam zaplanował. Spakował plecak, zrobił dla wszystkich kanapki. Ubraliśmy się i poszliśmy. On prowadził. Był z siebie dumny, a ja z niego. Wykazał się umiejętnością planowani i organizacji. W zwyczajnych warunkach nie dałabym mu na to szansy. To czas kiedy możesz odkryć swoje dzieci na nowo. Nuda sprzyja kreatywności. Obserwuj co robią. Możesz odkryć w nich nowe pasje, talenty. Moja córeczka stoi od rana przed lustrem i śpiewa:)
– na zadbanie o siebie, dopieszczenie siebie w domu, przeczytanie zaległych książek, długą kąpiel, domowe pedicure, zmianę koloru włosów.
– na podjęcie życiowych decyzji. Często nie rozstajemy się z oprawcą, nie porzucamy złej pracy, nie zrywamy szkodliwych relacji, bo stały się one dla nas strefą komfortu. Znane zło zdaje się bezpieczniejsze niż to co nieznane, nawet jeśli może być lepsze. Obecna sytuacja wykopała nas z tej strefy komfortu. Musimy coś z tym dyskomfortem zrobić. Jeśli od lat myślałaś o rozwodzie, a teraz utknęłaś z przemocą w domu, to niech to będzie tą ostatnią kroplą goryczy, która przeleje czarę i sprawi, że podejmiesz kroki, by ten związek zakończyć. Jeśli szef nie pozwala ci pracować z domu, nie wykazuje wyrozumiałości w obecnych warunkach, kiedy musisz zostać z dziećmi, to jest ten moment, kiedy powinno ci się ulać i zrobisz to co zrobić powinnaś już dawno temu. Jeśli zmuszałaś się do kontaktów z osobą toksyczną, bo nie widziałaś innego wyjścia, to teraz jest ten czas by nabrać sił i tę relację zakończyć.

Odpuść kontrolę, bo teraz nie masz żadnej. To najbardziej uwalniające uczucie na świecie! Nie muszę już niczego kontrolować, bo to co się dzieje jest poza moją władzą. Jestem gotowa reagować na bieżąco, na to co mi życie niesie. Jestem spokojna. To są afirmacje, które powinnaś sobie powtarzać.

Skup się na teraźniejszości. To niewyobrażalna lekcja życia tu i teraz. Skup się na tym co masz do zrobienia dzisiaj. Doświadczaj dzisiaj, smakuj dzisiaj, ciesz się dzisiaj, doceniaj dzisiaj!

Bądź wdzięczna. Prowadź dziennik wdzięczności. Na koniec każdego dnia spisz listę tego, za co jesteś wdzięczna. Robię taką listę codziennie na facebooku. Możesz dołączyć i wpisywać swoje wdzięczności w komentarzach. Wdzięczność jest naturalnym antydepresantem, bo kiedy czujemy wdzięczność nasz mózg wydziela serotoninę i dopaminę, które są nazywane hormonami szczęścia.

Bierz leki. Zwłaszcza teraz, kiedy nie ma możliwości manewru, kiedy trzeba siedzieć w domu zamiast iść na terapię, czy na spotkanie w grupie wsparcia, bierz leki. Terapią zajmiesz się później.

Przyjmuj witaminę D3. Jej niedobór jest często odpowiedzialny za zmęczenie i stany depresyjne. Teraz kiedy nie wychodzimy na słońce należy zacząć lub zwiększyć suplementację witaminy D3.

Pamiętaj, że wszystko dzieje się po coś. Być może dzisiaj ta sytuacja wydaje Ci się najgorszym doświadczeniem jakie mogło cię spotkać, ale uwierz mi, za jakiś czas może ono okazać się najlepszym co mogło ci się przydarzyć. Teraz usiądź spokojnie na pupie i przeczekaj.

Zacznij medytować. Nie masz nic innego do roboty, więc może to jest dobry czas by rozpocząć medytacje. Na youtubie znajdziesz mnóstwo propozycji. Zacznij ćwiczyć jogę z Kasia Bem. Zrób sobie detoks, odstaw papierosy, alkohol. Wprowadź pozytywne nawyki żywieniowe.

Pokonaj lęk i bezsenność odwrotną reakcją. Kiedy kładziesz się spać zamiast starać się zasnąć z przekonaniem, że i tak Ci się nie uda, kładź się z postanowieniem, że nie zaśniesz. Staraj się nie zasnąć. Kiedy boisz się koronawirusa i tego, że nie możesz wychodzić z domu, tego co będzie z dziećmi, ze szkołą, z pracą. Pomyśl na odwrót: a jak by było, gdyby szkoły wprowadziły opcję nauki online, gdybyśmy mogli pracować z domu, gdybyś mogła zrealizować ten swój pomysł ze sklepem internetowym… Wejdź w tą wyimaginowaną, przerażającą rzeczywistość i zacznij się w niej meblować. Kiedy się oswoisz z tym czego się boisz, przestanie być takie straszne.

Przeprowadź deburdelizację mieszkania. Wysprzątaj szafy, pozbądź się wszystkiego co zbędne, zostaw tylko to co kochasz i co jest ci niezbędne.

Kieruj swoją uwagę na to co dobre, pozytywne, zgodne z Twoją pasją, z wyznawanymi przez Ciebie wartościami. Pamiętaj, że w Twoim życiu rośnie to, czemu poświęcasz najwięcej uwagi.

Zrób sobie plan na najbliższe dwa tygodnie, a potem go konsekwentnie realizuj. Załóż sobie jeden cel, który poprawi Twoje życie. Może to być codzienna medytacja, pisanie pamiętnika, ćwiczenie jogi, nauka obcego języka online, namalowanie obrazu, napisanie książki. Codziennie rób jeden krok w kierunku realizacji Twojego celu. Będziesz miała poczucie sprawczości i satysfakcji. Przestaniesz być ofiarą koronawirusa, a staniesz się Panią Swojego Życia!

„Pani Agato, pani osoba daje niesamowitego kopa do działania, sama ja oporna istota jestem tego najlepszym przykładem, dzięki pani książkom i rozmowie przez messangera, zarazem delikatnym kopie w moja stronę z pani stronę wreszcie zrobiłam krok w dobrym kierunku walczę z depresja i nerwica lękowa i już jest poprawa. Bez pani wzorca raczej bym się nie podjęła walki do dziś.” ~ Kinga

Jeśli czujesz się samotna, potrzebujesz wsparcia, potrzebujesz z kimś porozmawiać, napisz do mnie:
kontakt@agatakomorowska.pl

Polecane książki:
Depresja i ciało – Alexander Lowen
Przyjemność – Alexander Lowen
Duchowość ciała – Alexander Lowen
Równia wznosząca – Alex Korb
Foto: Photo by Kristina Tripkovic on Unsplash
Depresja w izolacji
5 (100%) 6 votes

4 thoughts on “Depresja w izolacji

  1. To wszystko prawda. W ostatniej chwili odeszlam. Zostałam w nowym domu z 2 dzieci z depresją i koronawirusem. Jestem zwycięzcą. Praca nowy dom, zdalne lekcje u 2 dzieci ,pies i czasem jakiś dołek. Można pomyśleć nie dam rady . Nic bardziej mylnego . Trzeba skończyć z tym co nas męczy i nie pozwala żyć tak jak chcemy. To najlepsze uczucie na świecie. Depresjologie czytalam to mnie tylko utwierdzilo w tym że moje decyzje były słuszne Dużo za długo czekałam. Tylko tego żałuję.

  2. Hmm, a mnie osobiście nie leżą te rady, zwłaszcza jeśli mają trafić do osoby z depresją. Słabo to widzę żeby ona mogła sobie poradzić w takiej sytuacji sama i dokonać zmian, o których tu się pisze. A chyba nienajlepiej jest robić niepotrzebnie nadzieję bo rozczarowanie może być potem duże i depresja jeszcze większa. Tak więc uważałabym z takimi radami.
    Jedyne co to warto brać leki, kierować uwagę na to co dobre, oddychać, robić sobie przyjemność i nie pozwalać by obecny stan niszczył dobre relacje (w inne bym nie wchodziła). Życzliwi ludzie mogą sporo pomóc.
    Miejscami niezła kryptoreklama. Pozdrawiam

    Uwaga edytorska do początku: depresja karmi się samotnością (niewiem czemu użyto słowa kocha) i depresja to choroba ludzi samotnych. Poprzez użycie słowa kocha ma się wrażenie pozytywne takiego zdania że depresji służy samotność. A jest wręcz odwrotnie.

    1. Oj Paulino, najpierw radzisz żeby nie dawać rad, a w drugim akapicie sama ich udzielasz podsumowując tym samym mój wpis. Serdeczności i optymizmu, mimo wszystko!

  3. dobrze, ze Cie znalazlam jestem starsza moze nawet w wieku Twojej Mamy ale czytam bo od kilku lat ( 3 ) mam depresje przyjmuje antydepresanty, ale tez i pracuje pozdr

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.