Małgosia – straciła wszystko, dostała nowe życie

Małgosia jest drobną blondynką. Za każdym razem kiedy ją widzę zachwyca mnie swoim wyglądem. Zadbana, wyprostowana, pełna gracji. Jej super zgrabne nogi odziane w szpileczki dumnie niosą Małgosię tam, gdzie ona sama sobie wymarzy. Niedawno zakończyła podróż po Europie. Nie planowała jej jak większość z nas. Nie miała zarezerwowanych hoteli, ani przejazdów. Postanowiła doświadczać tego, co jej życie niesie, poznawać przypadkiem napotkanych ludzi. Bo Małgosia kocha życie i kocha ludzi. Podczas swojej podróży potknęła się o kartonowy dom bezdomnego mężczyzny. Zamiast przekląć siarczyście i ominąć z pogardą, zagadnęła. Polak. Profesor. Tak się życie potoczyło. Tak wybrał. Jest bezdomny razem ze swoją partnerką, również Polką, która z początku chciała Małgosię pogonić za podrywanie jej faceta. Skończyło się na wspólnym piciu wina z gwinta. Małgosia taka jest. Ma ogromny szacunek do KAŻDEGO człowieka i bardzo wiele pokory. Jeśli poznasz ją w czasie terapii, czy warsztatów nie uwierzysz, że taka szykowna i elegancka kobieta może również siedzieć z flaszką na krawężniku w Barcelonie, pochłonięta rozmową z dwójką bezdomnych Polaków. Takie rzeczy jednak nie biorą się z nikąd. Otóż Małgosia też była bezdomna…

Kiedyś prowadziła z mężem świetnie prosperującą firmę. Stać ją było na wszystko. Jedna chybiona inwestycja pochłonęła wszystkie środki finansowe, a mąż zmarł. Jednego dnia straciła wszystko. Tak, dom również. Wszystko. Szła ulicą w czerwonym płaszczyku, szpilkach, czerwonej szmince na ustach i czarnych okularach, które maskowały oczy czerwone od łez. Podszedł do niej zdrowo wyglądający mężczyzna w sile wieku i poprosił o pieniądze.
– Dlaczego prosisz mnie o pieniądze? – zapytała zaskoczona Małgosia.
– Bo potrzebuję – odparł mężczyzna.
– Ja też potrzebuję – odparła Małgosia.
– Ale ja jestem bezdomny! – oburzył się mężczyzna przyglądając się eleganckiej paniusi w szpileczkach.
– Ja też… – odparła cicho Małgosia.

To było jedno z najważniejszych doświadczeń w jej życiu. Wtedy zrozumiała, że pomimo tego, że pozornie oboje byli w tej samej sytuacji życiowej, to różniło ich podejście do tej sytuacji. I to podejście jest naszym własnym wyborem. To my sami decydujemy co zrobimy z tym, co prezentuje nam los. “Prezentuje” jest dobrym słowem, bo wszystko co nam się przydarza jest PREZENTEM od życia. Każda radość jest pięknym bonusem, a każda porażka, każde cierpienie to lekcja. Małgosia została sama z dzieckiem, bez pracy i domu. Pomimo strachu, żalu, poczucia krzywdy i niepewności stanęła na nogi, wychowała córkę. Nie boi się marzyć i te marzenia konsekwentnie realizować.

Małgosia jest z wykształcenia psychologiem, jednak w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie “Jak żyć i być szczęśliwą?” przestudiowała zarówno Biblię, jak i nauki dalekiego Wschodu. To czego uczy dzisiaj nie ma nic wspólnego z żadną religią, żadnym wyznaniem, ani żadnym nurtem w psychoterapii. Uczy podstawowych prawd, uniwersalnych dla każdego człowieka. Niedawno wyjechałam z Małgosią na warsztaty do Ciechanowca. Niejednokrotnie umawiałyśmy się na wspólny wyjazd, ale jakoś nigdy nam się nie złożyło. Aż do teraz. Ten warsztat był odpowiedzią Wszechświata na moje aktualne potrzeby. Potrzebowałam wyciszenia po bardzo trudnym roku. Potrzebowałam wsłuchać się w siebie, ale tym razem nie w samotności, tylko wśród ludzi. Na warsztatach spotkałam niesamowite kobiety. Jadąc do Ciechanowca potrzebowałam odpowiedzi na parę pytań. W czasie warsztatów nie zadałam głośno żadnego z nich. Dostałam odpowiedzi na wszystkie. Za pośrednictwem Małgosi, Ani i Moniki. Pewnie nawet same nie wiedzą, że gdzieś pomiędzy jogą, wykładami, gołąbkami i winem usłyszałam to, czego tak bardzo potrzebowałam. Dziękuję Małgosi, dziewczynom i Bogu za to, że mnie tam zaprowadził.

Małgorzata Kieliszczyk – pasjonatka świadomego życia w harmonii Tu i Teraz, psycholog, trener rozwoju osobistego, praktyk neurolingwistyki. Skutecznie łączy wiedzę psychologiczną i neurolingwistykę z naukami i filozofią Wschodu, dla optymalnych efektów harmonii w każdym obszarze życia. Od kilkunastu lat praktykuje integrując doświadczenie i kompetencje zawodowe z pasją. Pomaga i inspiruje ludzi w ich samorozwoju i samoświadomości, zgodnie z ich indywidualnymi wartościami i potrzebami do podnoszenia jakości i efektywności życia… Nadal chodzi w czerwonym płaszczu i szpilkach, z czerwoną szminką na ustach, ale już bez czerwonych oczu.

Kontakt: www.newlookmalgorzatakieliszczyk.pl, mk.malgosia.kieliszczyk@gmail.com, tel.508 576 390

Małgosia – straciła wszystko, dostała nowe życie
4.09 (81.82%) 11 votes

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.