Afirmacja Kobiecości

Męczyłam się z tym wpisem strasznie. Od tygodnia stawał się coraz dłuższy, coraz bardziej szczegółowy, coraz dokładniej opisujący moją drogę do kobiecości. Od buntu nastolatki, poprzez role, które przez większość życia definiowały mnie jako kobietą, opis procesu odkrywania kim jestem, po definicję kobiety, którą się staję każdego dnia. Powstał z tego cały, długi rozdział książki, a nie wpis na Dzień Kobiet. Przeglądając notatki, które zgromadziłam w ciągu ostatnich lat, natknęłam się na moją Afirmację Kobiecości.

I zamiast życzeń z okazji Dnia Kobiet, dedykuję ją dzisiaj Tobie Kochana Kobieto:)

Ja ……………………… (tu wpisz swoje imię)
Jestem zdrową, piękną, mądrą, silną, radosną i zmysłową kobietą.
Umiem cieszyć się chwilą i tym co daje mi dzień dzisiejszy.
Zawsze wiem co jest dla mnie dobre i ufam sobie.
Potrafię walczyć o to, co jest dla mnie dobre i ważne.
Kocham i akceptuję siebie i moje ciało.
Umiem się nim cieszyć i rozkoszować przyjemnością.
Umiem bezwarunkowo dawać i akceptować miłość.

Pisałam i powtarzałam to setki razy i mogę powiedzieć, że z całą pewnością działa:)

Dzisiaj jestem kobietą pełną sprzeczności, połączonych w harmonijną całość. Kocham porządek, ale każdego dnia świętuję pierdolnik na moim biurku. Lubię rodzinny gwar, kiedy banda nastolatków galopuje po mieszkaniu, a dwa maluchy śmigają między nimi, ale kocham też mój czas tylko ze sobą i nie mam obiekcji, żeby to jasno całej bandzie zakomunikować. Stworzyłam przyjazną przestrzeń dla każdego członka rodziny, ale mojej łazienki bronię jak lwica, bo to moja samotnia, moja łazienka w kwiatki i nie chcę żadnych nieopuszczonych desek! Lubię rządzić, ale uwielbiam poddawać się woli osób, które kocham i którym ufam. Radość wyrażam śmiechem i łzami, a smutek głaszczę po głowie jak małego szczeniaka. Nauczyłam się mówić NIE, bo NIE dla hałasu, to TAK dla ciszy. NIE dla uzależnienia, to TAK dla wolności. NIE dla toksycznego związku, to TAK dla miłości. NIE dla tego wszystkiego co sprawia, że puchną mi oczy, żołądek się zaciska i boli mnie Dusza, jest głośnym TAK dla pięknej i zdrowej kobiety. Jestem beznadziejnie romantyczna i spontanicznie emocjonalna. Decyzje podejmuję Sercem słuchając mojej babskiej intuicji i kocham się z życiem całą moją kobiecą Duszą. Rozum protestował, ale w końcu się przyzwyczaił:)

Więcej o afirmacjach będzie w książce i w dalszych wpisach, ale jeśli podoba Ci się ta Afirmacja Kobiecości, to wpisz ją sobie do kalendarza, komórki i komputera. Wydrukuj i powieś nad biurkiem, przyklej do lustra w łazience i czytaj, czytaj, czytaj, aż stanie się częścią Ciebie, a Ty poznasz, zaakceptujesz i zakochasz się w Kobiecie, którą jesteś.

Tego życzę Ci dzisiaj z całego mojego kobiecego Serca,

Agata

Afirmacja Kobiecości
4.8 (96%) 10 votes

2 thoughts on “Afirmacja Kobiecości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.